Nosek bałwanka

Pewnego zimowego dnia dzieci ulepiły bałwanka. Nosek zrobiły mu z marchewki, oczy z guziczków a usta z czarnych węgielków. Na głowę założyły mu czerwony kapelusz. Bałwanek wyglądał prześlicznie
Wieczorem do bałwanka przyszedł zajączek. Usiadł na śniegu i długo patrzył na nosek bałwanka.
- Dlaczego mi się tak przyglądasz? – zapytał zdziwiony bałwanek.
- Twój nosek jest z marchewki, a ja od rana nic nie jadłem- odpowiedział zajączek
Przyjrzał się bałwanek uważnie zajączkowi. Był taki zmarznięty. Potem spojrzał na swój nos, zastanawiał się chwilę, głową kręcił.
- Możesz zjeść tę marchewkę – powiedział
w końcu.
- Dziękuję – powiedział zajączek do bałwanka i schrupał marchewkę.
Jednak bałwanek bez noska nie wyglądał już tak ślicznie.
Zmartwił się tym zajączek, za uchem się podrapał i pobiegł do lasu. Przyniósł stamtąd piękną szyszkę.

Umieścił zajączek na miejsce noska szyszkę
i uśmiechnął się do bałwanka.
Bałwanek uśmiechnął się też.

A rano wszystkie dzieci uznały,
że bałwanek z szyszkowym noskiem
wygląda najśliczniej.